Widget Image
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit, sed diam nonummy nibh euismod tincidunt ut laoreet dolore magna aliquam erat volutpat. Ut wisi enim ad minim veniam, quis nostrud exerci tation ullamcorper suscipit lobortis nisl ut aliquip
Email: hello@yourdomain.com
Phone: +88 (0) 101 0000 000
Fax: +88 (0) 202 0000 001

NARZECZEŃSKA ZAPOWIEDŹ ŚLUBU W AMSTERDAMIE

Dwa miesiące przed ślubem Karoliny i Mariusza zrealizowaliśmy z przyszłą Młodą Parą film typu Coming Soon, czyli zapowiedź tego, co nastąpi już wkrótce w ich życiu. Taki narzeczeński film to oryginalna niespodzianka, jaką pary mogą przygotować swoim gościom. Jest on jak trailer wielkiego hitu kinowego, jest jak filmowe zaproszenie ślubne. Rozbudza emocje, wprowadza w klimat i  zachęca do odliczania dni.

Film zapowiadający dzień ślubu nie powinien być zbyt długi, ale w sam raz,  by uchylić rąbek tajemnicy. Można w takiej realizacji „przemycić” styl wesela, motywy przewodnie, zajawić klimat. Im ciekawsze wesele się szykuje, tym bardziej oryginalny będzie Coming Soon.

Zaproszenie na ślub w filmowej konwencji to świetny patent dla wszystkich mieszanych narodowościowo narzeczonych. Film może uwypuklić różnorodność kulturową pary i pokazać jednocześnie, jak bardzo do siebie pasują. Karolina i Mariusz zaprosili nas do wietrznej Holandii. Symbol tego kraju – wiatraki  (windmills) stanowiły piękne tło dla sportretowania ich uczucia. Surowa pogoda, dziewicza natura, hulający wiatr we włosach – dzięki takiej aurze, powstała bardzo klimatyczna zapowiedź wesela z holenderskim akcentem.

Jako destination wedding cinematographers, podróżujemy za parami po całym świecie. Narzeczeńska sesja plenerowa w Holandii miał swój wyjątkowy urok. Jako filmowcy ślubni pracujący za granicą, szukamy nie tylko „pocztówkowych” miejsc ze słoneczną pogodą. Jak magnes przyciągają nas podmokłe tereny, surowość otoczenia, nieokiełznana natura i żywioł – idealne na sesję zdjęciową w autentycznym stylu. Gdy już zrealizowaliśmy nagranie z Karoliną i Mariuszem, czekał na nas relaks w postaci degustacji holenderskich specjałów, w tym serów i piwa.

Jeśli organizujecie ślub w Holandii, to zapewne zdajecie sobie sprawę z różnic kulturowych, które dzielą Polaków i Holendrów. Podczas, gdy Polacy przykładają ogromną wagę do każdego szczegółu podczas przygotowań weselnych, to Holendrów cechuje zdecydowanie bardziej wyluzowany styl organizacji tego wydarzenia. Holandia, kraj rowerzystów, van Gogha i wiatraków, stawia na swobodę i bycie jak najbardziej sobą. W miejsce polskich, suto zastawionych stołów, szybciej spotkamy drobny poczęstunek z szampanem lub lampką dobrego wina. Ma to swój urok! Czasami można się zetknąć z tematycznymi weselami np. w filmowym czy hawajskim stylu, podczas których goście dobierają strój stosownie do stylu. Jak mawiają Holendrzy „mniej stresu, a więcej przyjemności i bycia sobą!”